gospodarek

Mikołaj Gospodarek

Moja przygoda z fotografią krajobrazu rozpoczęła się wiele lat temu podczas górskich wspinaczek i pieszych wędrówek po Polsce. Postanowiłem piękno otaczającego mnie świata pokazywać na fotografiach, co po kilku latach przerodziło się w mój zawód i sposób na życie. Przez 8 lat pracowałem w Edycji Świętego Pawła jako fotograf i fotoedytor. Odbyłem wiele zagranicznych podróży wykonując materiały w najróżniejszych warunkach – na alpejskich szczytach i dzikich wybrzeżach wysp Morza Śródziemnego. Każda wyprawa fotograficzna to wspaniała przygoda i pełna niesamowitych przeżyć walka – walka o obraz, o ciche malowanie światłem świata, który tak naprawdę nie istnieje, bo już po chwili jest jedynie wspomnieniem, ale dzięki fotografii mogę tymi subtelnościami dzielić się z publicznością na całym świecie.

Moje fotografie były publikowane m.in. we Francji, Włoszech, Niemczech, Argentynie, Łotwie, Ukrainie, Katalonii.

Współpracuję od 2011 roku z miesięcznikiem Poznaj Świat, w którym publikuję artykuły związane z mało znanymi atrakcjami turystycznymi w Polsce. Co jakiś czas ukazują się również na łamach miesięcznika moje fotoreportaże z ciekawych miejsc.

Ukończyłem studia na Wydziale Filmu i Fotografii w Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi uzyskując tytuł magistra sztuki.

Od 2010 roku jestem członkiem Związku Polskich Fotografów Przyrody.

Komentarz

  1. ~Aneta says:

    Rozumiem Pana rozżalenie co do Krupówek. Mieszkam w Zakopanem i też muszę przyznać, że dużo musi się zmienić. Tamte Krupówki z Pana i moich wspomnień już nie wrócą. Zmienił się świat. Mnie przytłacza ilość reklam (okropnie) i stan niektórych budynków. Pan nie był tam od trzech lat. Ja jestem codziennie i muszę przyznać, że sytuacja zmienia się na plus. Wiele budynków jest remontowanych i odnawianych. A po remontach właściciele narzucają wynajmującym styl, kolorystykę i wielkość reklam ( proszę się przyjżeć też na plus naprawdę jest wiele takich budynków). Co do sklepów ma Pan rację, nikt nie ma na to wpływu i zniknęły kilmatyczne miejsca, ale ją nowe choćby Piano – nie każdy tam trafia a bar ma swoją duszę. Sklepów z odzieżą górską jest kilka (na samej górze dwa, a niżej też są). Było więcej, ale widocznie nie było takiego zapotrzebowania. Ceny w internecie są zawsze niższe i nie tyczy się to tylko artykułów z Zakopanego. A co do banków i sklepów z elektroniką to mieszkańcy muszą, gdzieś robić zakupy i załatwiać swoje sprawy. Krupówki nie są tylko dla turystów! Pozdrawiam i jednak zapraszam do Zakopanego. Dziękujemy za krytykę, ale też prosimy o docenienie zmian, które już następują.

  2. ~Gosia says:

    Witam Pana,

    Gratuluje tak wspanialej pasji i dziekuje za podzielenie sie tak pieknymi i bliskimi mi sercu widokami.
    Oh, rostalam sie z Polska ponad 10 lat temu dla lepszych perspetyw zyciowych i rozwojowych.
    Osiagnelam to wszystko, bylam ambitna. W Polsce tez bylam ambitna, no coz nie udalo sie pokonac tej szarej rzeczywistosci. Napewno bardzo tesknie za tymi widokami, kocham przyrode. Zyje w kraju, w ktorym zielen jest przepiekna i co ciekawe, ze zanim wybuduje sie tutaj domy, to drzewa i krzewy ju rosna pare lat wczesniej. Ale wiadomo, ze jednak kraj jest obcy dla mnie.
    No coz, zycze Pana rozwoju przepieknych pasji. Polska to piekny kraj, ale trudno jest komentowac czego jest brak w tym kraju.

  3. mmajkut2 says:

    Przejrzałem twoje zdjęcia i muszę przyznać ,jestem pod wrażeniem.Potrafisz wyciągnąć z natury coś takiego że jak się ogląda te fotografie ,człowiek chciałby się tam przenieść i to jak najszybciej.
    Pokaże twojego bloga żonie bo się interesuje fotografią i sama trochę fotografuje.
    Tak trzymaj.pozdrawiam.

  4. ~Anna says:

    Piękne zdjęcia, ciekawe teksty na blogu. Cieszę się, że przypadkiem znalazłam je. Jestem pod dużym wrażeniem:-)

Dodaj komentarz