Europe, Italy, Alps, Dolomites, Mountains, View from Passo Giau

Dolomity w kwietniu?
Jestem zdania, że w Dolomity zawsze warto jechać. Za każdym razem trzeba pogodzić się jednak z panującą na miejscu sytuacją. Nie jestem pewny czy co roku wygląda to tak samo, ale myślę, że można szukać analogii w funkcjonowaniu hoteli, restauracji i kolejek górskich. Wszystkie te trzy rzeczy wiążą się z narciarzami. Narciarze natomiast zależni są od śniegu. W 2017 roku na początku kwietnia śnieg był raczej wspomnieniem i poza ośrodkiem w okolicach Marmolady trudno było o atrakcyjne miejsca dla miłośników białego szaleństwa.

Ktoś chyba przemyślał temat i zebrał wszystkie informacje w jednym miejscu. Nie polecam szukać na stronach wybranych ośrodków narciarskich, bo można zwariować. Polecam stronę Dolomiti SuperSki – wybierając region można zobaczyć co aktualnie funkcjonuje. Jest to rozwiązanie typowo zimowe i nie wiem czy o stanie kolejek latem informują tam na bieżąco.

_MG_0428

Europe, Italy, Alps, Dolomites, Mountains, View from Punta Rocca. Marmolada. Winter DolomitesNoclegi
Włosi to wielcy miłośnicy odpoczynku i bardzo szanują swój czas. Hotele i restauracje zamykają na mój gust według własnego pomysłu. Informują wcześniej, że po określonym terminie zamykają i kropka. Co ciekawe do kilku z hoteli się dodzwoniłem, ale nie byli zainteresowani sprzedażą pokoju na jedną noc.
Nocowanie w namiocie jest możliwie i widziałem takich śmiałków (np. na Passo Gardena), ale noce były jeszcze bardzo zimne, a na dodatek wietrzne. Sprawę komplikował też zalegający śnieg, a tam gdzie go już nie było bardzo wilgotny grunt.
Spanie w samochodzie jest w Dolomitach popularne. Po 10 latach jeżdżenia w te góry pierwszy raz miałem spotkanie z policją, która delikatnie zasugerowała nam, że nie możemy zostać na Passo Giau na noc. Na 99% zgłosił ten fakt właściciel nieczynnego hotelu, który miał nas jak na widelcu, bo trudno uwierzyć w przypadkowy patrol. Oczywiście wyjaśniłem, że zaraz zjeżdżamy i obyło się bez mandatu, ale… W niektórych miejscach wyraźnie jest zaznaczone, że nie można od 20.00 do 6.00 zatrzymywać się kamperem, ale o osobówkach nic nie wspominali 😉 Gdyby nie duża ilość śniegu to zapewne sami zaparkowalibyśmy tam gdzie zwykle i noc minęłaby bez problemu.
Moje ulubione schronisko na Lagazuoi było już zamknięte, hotel w Colle Santa Lucia również, więc pozostawała loteria z booking.com gdzie rezerwowaliśmy pokój na chwilę przed dojazdem do celu. Ceny były różne – od 30 do 700 euro za noc, więc wybierając opcję najniższą płaciliśmy średnio po 35 euro za osobę.

_G171689

Europe, Italy, Alps, Dolomites, Mountains, Passo RolleJedzenie
Radzę zabrać własne. Włosi to miłośnicy kawy – wypijecie ją bez problemu. Włosi to miłośnicy swojej kuchni – znajdziecie dziesiątki nieczynnych restauracji. Jak to działa? Nie mam pojęcia. Bez problemu w każdej wiosce rano dostaniecie kawę i ciasto, ale o pizzy wieczorem można zapomnieć. Udało się nam raz w Arabbie, ale była to kolacja niskich lotów…
Sklepy działają po swojemu. Niektóre zamknięte są od 12:00 do 14:00 a inne działają cały dzień. Można uzupełnić zapasy czy kupić pieczywo. Sklepów najlepiej szukać w większych miejscowościach w dolinach.

Europe, Italy, Alps, Dolomites, Mountains, Passo Rolle
_G171429

Stan dróg
Tuż przed moim przyjazdem spadło około 30 cm świeżego śniegu. Na północnych stokach utrzymał się aż do soboty, ale drogi były utrzymane całkiem dobrze. Wypożyczyłem auto z zimowymi oponami i szczerze mówiąc to tylko raz z samego rana natrafiłem na kawałki lodu i śniegowej kaszy na drodze. Było to 200 metrów 😉 Rano problemem jest zamarzająca woda, która spływa drogą, a przez noc zamarza. Momentami robi się ślisko i trzeba uważać.
Wszystkie przełęcze i drogi były bez problemu przejezdne.

Europe, Italy, Alps, Dolomites, Mountains, View from Punta Rocca. Marmolada. Winter Dolomitesdolomity w kwietniu

Punkty widokowe
Podzielić je można na te dostępne z drogi i kolejek górskich.
Drogowe to oczywiście przełęcze i punkty widokowe położone na trasach dojazdowych. Z kolejek górskich nie było zbyt dużego wyboru. Udało mi się jedynie dostać na Punta Rocca, a pozostałe które działały albo mnie nie interesowały albo zabierały jedynie narciarzy. To jest mały problem i o ile czasami wręczone 10 euro do ręki pana z obsługi zadziała, tak może się zdarzyć, że się nie zgodzi i z wjazdu nici.

Dzieląc na pory dnia polecam:
Passo Giau – wschód i zachód słońca
Passo Falzarego – zachód słońca
Passo Pordoi – zachód słońca
Passo Sella – wschód słońca
Passo Gardena – zachód słońca
Passo Rolle – zachód słońca

Zakładając, że kolejki kursują warto wjechać na:
Lagazuoi
Punta Rocca
Seceda
Sass Pordoi

dolomity w kwietniu

O ile z przełęczami nie będzie problemu, tak z kolejkami trzeba wcześniej sprawdzić jak i kiedy kursują. Nie ma co niestety liczyć na ciekawe światło, bo ruszają zazwyczaj około 8.30-9.00 a ostatni zjazd jest około 17.00 więc poza zasięgiem dobrego, fotograficznego światła. Do podziwiania widoków jednak jak najbardziej!

Ogólny klimat
Pierwszy raz odwiedziłem Dolomity w kwietniu. Zauroczyły mnie ciszą i spokojem. Praktycznie o 17.00 ruch na drogach powyżej dolin zamierał. Słońce jest już na tyle wysoko, że praktycznie do samego zachodu słońca oświetla majestatyczne masywy. Powietrze było przejrzyste, co sprzyjało fotografowaniu. Brakowało mi trochę tego włoskiego klimatu małych knajpek czy dobrej pizzy z lampką wina. Coś za coś. Ta cisza i spokój były na tyle urzekające, że wynagradzały wszelkie braki, a i herbata z termosu pod płonącymi w zachodzącym słońcu ścianami Pale di San Martino smakowała wyjątkowo!

dolomity w kwietniu

Komentarz

Dodaj komentarz