Grabowiec Góra

Pierwszy raz w to miejsce trafiłem wczesnym rankiem w styczniowym mrozie. Byłem lekko zaspany i dopiero po powrocie, kiedy obejrzałem zdjęcia przekonałem się jak wielki potencjał ma to miejsce. Później wracałem tam za każdym razem będąc na Roztoczu. Sprzętowo wygląda to tak, że najlepiej sprawdzą się tu ogniskowe od 200 do 400 mm. Szerokim kątem ciężko wywalczyć coś ciekawego, chyba że wykorzysta się rzepak czy lipcowe zboże.

grabowiec góra

grabowiec góra

Dotarcie na miejsce nie jest zbyt skomplikowane. Wystarczy wyjechać z Zamościa w kierunku Hrubieszowa i w miejscowości Miączyn skręcić w lewo, jadąc przez Świdniki, Rogów dojedziemy do celu. Poniżej znajduje się miejscowość Grabowiec, ale piękne układy pól znajdziemy właśnie w okolicach OSP Grabowciec- Góra.

Jest to idealne miejsce na wschód słońca. Zachód też nie będzie najgorszy, bo pola ułożone są w orientacji równoleżnikowej i czy rano, czy wieczorem słońce będziemy mieli z lewej lub z prawej strony. Co do pory roku to najlepsza jest jesień i zima. Bywałem tam również wczesną wiosną, ale robi to o wiele mniejsze wrażenie niż zaorane jesienne pola, czy przyprószone śniegiem długie pasy ziemi.

grabowiec góra

grabowiec góra

Dookoła można znaleźć sporo „smaczków” entograficznych – stare domy, kapliczki. Nie brakuje też ludzi żywo interesujących się „przybyszami” z aparatem. Ludzie są jednak mocno nie ufni i nie polecam fotografować ich bez ówczesnego zapytania o zgodę.

Dla zainteresowanych historią nie zabraknie tu „smaczków”. Trzeba jechać dalej w kierunku Hrubieszowa i skręcić na Gdeszyn. Po drodze znajdziemy sporo miejsc pamięci. Przepiękny jest ukraiński cmentarz, w ostatnim czasie wyrwany ze szponów krzaków i zarośli.
grabowiec góra

Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!





Komentarz

Dodaj komentarz