Liechtensteinklamm

W Liechtensteinklamm warto pojawić się z samego rana. Wąska dróżka wijąca się doliną ku górze kończy się dużymi parkingami i standardowym straganem. Piszę o wizycie porannej, bo ja wszedłem do wąwozu jako pierwszy gość pewnego sierpniowego dnia, a kiedy z niego wychodziłem po około 2 godzinach to ciężko było mi minąć się na wąskich kładkach. Ma to ten ogromny minus, że nie bardzo jest się jak zatrzymać i popatrzeć, bo z dwóch stron napiera tłum turystów. Doceniam jednak szczerość Austriaków, którzy otwarcie piszą na stronie WWW, że w godzinach między 10 a 15 panuje tu w sezonie tłok.

Mikolaj Gospodarek – Spherical Image – RICOH THETA

W 1875 roku rozpoczęto prace i budowę całej infrastruktury dla turystów. Szybko jednak okazało się, że praca w tak trudnym terenie pochłania ogromne środki i bez pomocy nie uda się udostępnić wąwozu dla wszystkich. Z pomocą przyszedł jednak Fürst Johann II. von Liechtenstein, który wspomógł kwotą 600 guldenów przedsięwzięcie lokalnego klubu alpinistów. Dziś to właśnie od jego nazwiska pochodzi nazwa tego cudu natury, bo dzięki niemu zobaczyć może każdy!

Mikolaj Gospodarek – Spherical Image – RICOH THETA

Samo zwiedzenie nie trwa długo. Wydaje mi się, że bez fotografowania i zatrzymywania od kupienia biletów do końca trasy przy wodospadzie wystarczy 20 minut spaceru. Trasa początkowo przebiega po płaskim, a później coraz bardziej pnie się w górę, aż w końcowej fazie po drewnianych schodach dochodzi się do leśnego zakątka poza skałami gdzie podziwiać można 50 metrowy wodospad. Wyście ze skalnego świata w taką zielną przestrzeń to niezwykłe przeżycie – powietrze przesycone jest to milionami kropel wody, które unoszą się w powietrzu. Nie słychać tu nic poza hukiem spadającej wody i szumem potoku, który spływa w dół wąwozem. W tym miejscu trasa się kończy i rozpoczyna się powrót tą samą drogą. Co ciekawe idąc w dół wąwóz wygląda zupełnie inaczej! W dwóch miejscach nad rzeką Grossarler pomiędzy skałami zawieszono most. Z tych miejsc idealnie widać piękno tych niekiedy 300 metrowych skał przez wieki rzeźbionych przez wodę.

Mikolaj Gospodarek – Spherical Image – RICOH THETA

Mikolaj Gospodarek – Spherical Image – RICOH THETA

Wizytę w Liechtensteinklamm zaliczam do bardzo udanych. Urok tego wąwozu jest trudny do oddania na zdjęciach – to trzeba zobaczyć samemu!

Parking znajduje się TUTAJ
Strona SALZBURGERLAND

Chcesz być na bieżąco i nie przegapić kolejnego wpisu? Zapisz się na mój NEWSLETTER. Regularnie będę informował Cię o nowościach i ciekawostkach z moich podróży!


Komentarz

Dodaj komentarz